O pieniądze pozostawione przez zmarłego w OFE i na subkoncie ZUS można wystąpić nawet po kilkunastu latach — prawo do ich wypłaty się nie przedawnia. Nie każda rodzina je jednak otrzyma: znaczenie ma przede wszystkim sytuacja emerytalna zmarłego.

Wniosek do funduszu albo do ZUS

Najpierw trzeba ustalić, czy zmarły należał do OFE. Jeśli tak, formalności rozpoczyna się w jego funduszu. Osobny wniosek do ZUS nie jest wtedy potrzebny. Fundusz, po rozdzieleniu pieniędzy, ma 14 dni na poinformowanie Zakładu, komu i w jakich proporcjach przysługują środki. Od otrzymania tych danych ZUS ma trzy miesiące na podział i wypłatę swojej części.

Gdy oszczędności były zapisane tylko na subkoncie, do ZUS składa się formularz USS. Ta ścieżka dotyczy również zmarłych, których członkostwo w OFE zakończyło się po przeniesieniu wszystkich pieniędzy do ZUS przez tzw. suwak bezpieczeństwa.

Nazwę funduszu można ustalić w ZUS. Trzeba wykazać interes prawny, dołączając prawomocne sądowe potwierdzenie nabycia spadku lub zarejestrowany notarialny akt poświadczający dziedziczenie. Nie obowiązuje specjalny druk: wystarczy samodzielnie sporządzone pismo. W placówce można też zgłosić prośbę ustnie, a pracownik zapisze ją w protokole.

Kiedy pieniądze nie podlegają dziedziczeniu?

Jeżeli zmarły miał ukończone 65 lat i przyznaną emeryturę docelową, kwoty z subkonta posłużyły już do wyliczenia świadczenia. Nie można ich wtedy odziedziczyć. Uprawnionym może jednak przysługiwać wypłata gwarantowana, jeśli śmierć nastąpiła przed upływem trzech lat, liczonych od miesiąca pierwszej wypłaty emerytury docelowej. Po tym terminie taka wypłata nie przysługuje.

Dziedziczenie jest wykluczone także wtedy, gdy zmarły otrzymał wcześniejszą emeryturę pod warunkiem oddania środków z OFE oraz subkonta do państwowego budżetu.

Trzeba też sprawdzić, czy subkonto w ogóle istniało. Osoby urodzone przed 1 stycznia 1949 roku go nie miały, ponieważ nie mogły należeć do OFE. W rocznikach 1949–1968 zakładano je uczestnikom funduszy. Osobom urodzonym od 1969 roku subkonto przysługuje także bez członkostwa w OFE.

Nie tylko rodzina ma prawo do środków

Ubezpieczony może wskazać dowolne osoby, które po jego śmierci otrzymają pieniądze — również kogoś spoza rodziny. Bez takiej dyspozycji środki stają się częścią spadku. Kwota dla konkretnej osoby zależy od zgromadzonej sumy i przysługującego jej udziału.

Osobna zasada dotyczy małżonków objętych wspólnością majątkową. Żyjącemu małżonkowi przypada połowa oszczędności zgromadzonych podczas jej trwania. Nie dostaje jej jednak do ręki: pieniądze zostają przeniesione na jego subkonto i rachunek OFE. Resztę otrzymują wskazani uprawnieni, a przy ich braku rozlicza się ją w spadku.

Dyspozycję dotyczącą uprawnionych można złożyć za życia i później aktualizować. Osoba mająca tylko subkonto korzysta w ZUS z formularza UWU. Członek OFE załatwia to w funduszu — także wtedy, gdy nowe składki już tam nie wpływają.

źródło: Urząd Miasta Torunia