Burzowy front, który przetoczył się przez województwo kujawsko-pomorskie, spowodował ogromne wyzwanie dla lokalnych służb ratunkowych. W wyniku intensywnych opadów i porywistego wiatru, strażacy zostali wezwani do działań aż 700 razy. Najbardziej dotknięte obszary to powiaty brodnicki, mogileński, rypiński oraz inowrocławski, gdzie interwencje były najliczniejsze, odpowiednio 102, 94, 83 i 74 razy. W Toruniu i Włocławku zgłoszono 64 i 56 interwencji, a mniejsze liczby odnotowano w innych miastach, takich jak Lipno, Aleksandrów Kujawski i Radziejów.
Znaczące szkody i zalania
Burze przyniosły poważne zniszczenia materialne, w tym zalane piwnice i infrastrukturę w pięciu szpitalach oraz ośmiu szkołach. Woda wdarła się również do Domu Pomocy Społecznej w Golubiu-Dobrzyniu. Uszkodzenia dotknęły także placówki pocztowe w Rypinie i Aleksandrowie Kujawskim oraz cmentarze w Brodnicy i Włocławku. Wichury doprowadziły do naruszenia konstrukcji dachów w 14 budynkach mieszkalnych oraz pięciu publicznych, w tym szpitala w Lipnie.
Problemy infrastrukturalne
Silne wiatry powaliły drzewa w 25 lokalizacjach, co miało wpływ na uszkodzenia infrastruktury, m.in. linii energetycznych, ogrodzeń i torów kolejowych. Szczególnie ucierpiały trzy budynki w miejscowościach Kowalewo, Przydwórz i Rakutowo. W Inowrocławiu, Toruniu, Włocławku, Brodnicy i Radziejowie uszkodzeniom uległo siedem pojazdów.
Bezpieczeństwo mieszkańców
Na szczęście, mimo rozległych zniszczeń, nie odnotowano żadnych ofiar w ludziach. Żadna z osób przebywających w zagrożonych obszarach nie została ranna, co jest pozytywnym aspektem w obliczu tak niszczycielskich wydarzeń.
Źródło: facebook.com/kwpsptorun
