Kilkaset osób wzięło udział w sobotnim Marszu Równości w Toruniu. Wydarzenie, które odbyło się już po raz szósty, przeszło spokojnie przez centrum miasta pomimo organizowanych równolegle kontrmanifestacji.
Uczestnicy zgromadzili się na Bulwarze Filadelfijskim, skąd wyruszyli trasą prowadzącą ulicami Warszawską i Wałami gen. Sikorskiego w kierunku „Jordanek”. Hasło tegorocznej edycji brzmiało „Tęcza, boa, antyfaszyzm”, a demonstranci wielokrotnie wykrzykiwali antyfaszystowskie slogany.
Organizatorzy bez wsparcia lokalnych władz
Marsz odbył się bez oficjalnego patronatu władz miasta. Podczas wystąpień z mobilnej sceny organizatorzy nie ukrywali rozczarowania brakiem zmian w polskim prawie. Podkreślali, że żadna z krajowych partii politycznych nie realizuje postulatów środowiska LGBTQ+ dotyczących związków partnerskich czy możliwości adopcji dzieci.
Początkowo władze miejskie szacowały liczbę uczestników na około 400 osób, jednak w trakcie przemarszu grupa się powiększała.
Policja: żadnych incydentów
Służby porządkowe zabezpieczyły wydarzenie znacznymi siłami. W kilku punktach trasy pojawiły się kontrmanifestacje, ale nie doprowadziły one do żadnych zakłóceń porządku publicznego.
Funkcjonariusze potwierdzili, że cały marsz przebiegł bez niebezpiecznych sytuacji. Pokojowa postawa wszystkich stron oraz skuteczne działania policji pozwoliły na zakończenie demonstracji zgodnie z planem organizatorów.