W Toruniu ogrzewanie działa już w mniej więcej połowie budynków podłączonych do miejskiej sieci. Nie wszędzie kaloryfery startują jednocześnie, bo o terminie decydują spółdzielnie, wspólnoty i inni zarządcy nieruchomości. Pierwsze wnioski zaczęły spływać w połowie września 2026.

Do PGE trafiło już ponad 150 następnych zgłoszeń, więc w kolejnych dniach ciepło pojawi się w następnych blokach i instytucjach. Tegoroczny rozruch zaczął się później niż w 2025 roku, co spółka wiąże z cieplejszą drugą połową września.

Przed sezonem sprawdzono elektrociepłownię, sieć i przyłącza. Od początku 2026 roku przejrzano blisko 2000 węzłów należących do PGE oraz ponad 400 będących własnością odbiorców. Wykonano też testy szczelności starszych odcinków sieci.

W tym roku wymieniono około 3 km ciepłociągów i 46 węzłów. Roboty objęły m.in. Na Skarpie, Rubinkowo, Starówkę, Chełmińskie Przedmieście i osiedle Młodych. Dziś prawie 70 proc. toruńskiej sieci to odcinki preizolowane. Część prac jest jeszcze kończona, ale ma się zamknąć przed szerszym uruchamianiem ogrzewania.

Co zrobić przed włączeniem grzejników

Przed uruchomieniem ogrzewania i w dniu jego startu warto ustawić głowice termostatyczne na maksimum. Chodzi o to, by instalacja napełniła się równomiernie i nie łapała powietrza. Później można wrócić do zwykłych ustawień, patrząc na temperaturę w mieszkaniu, a nie na to, jak gorący jest sam grzejnik.

źródło: Urząd Miasta Torunia